Wywiady o kulturze

1.

Co sądzi pan/i o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Mało znam ofertę kulturalną naszej miejscowości, myślę, że mogłaby być bogatsza.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości?

Mocne strony, to chyba promocja, bo jak się już coś dzieje to się dzieje. Ale warunki lokalowe są słabe. jeden i drugi dom kultury – myślę. że są bardzo słabe.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Przydałby się obiekt, budynek dla domów kultury, z prawdziwego zdarzenia. Żeby nie trzeba było wspomagać się wynajmem.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pani oczekiwaniami?

Myślę, że z braku czasu to bardzo mało korzystam z oferty kulturalnej naszego miasta. Z tego co obserwuję młodzież, to więcej powinno się dziać, żeby zaspokoić potrzeby kulturalne młodzieży.

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pani ofertę kulturalną?

Ja mało korzystam, więc dla mnie jest wystarczająca. Ale dla młodzieży, to trzeba spytać młodych ludzi, co im w duszy gra i co by chcieli.

Jak ocenia pan/i infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

Oceniam słabo, bo tak jak mówię, warunki lokalowe są kiepskie. Zawsze jedni są przy jednej szkole, drudzy są przy jakimś tam budynku starostwa, więc myślę, że to jest za mało, nieprzystosowane są te obiekty, żeby prowadzić tam jakąś działalność.

Jak ocenia pani uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

Z tego, co widzę, bo ja mało uczestniczę, to część ludzi zainteresowanych jest i przeważnie Ci sami przychodzą na różnego rodzaju wystawy i wernisaże, koncerty. Myślę, że zainteresowanie jest w miarę duże.

Co według pana/i można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Być może jakby był taki jeden obiekt, gdzie ciągle coś się dzieje, to myślę, że być może więcej osób by przychodziło. A tak to albo jest w liceum, na Chopina, albo w parku coś się dzieje. Więc może to, a może po prostu bardziej dotrzeć do ludzi i pokazać im, że to jest ważne w życiu, nie tylko zakupy i praca.

Co według pana/i należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Myślę, że wybudować jakiś lokal, który będzie służył młodzieży i kulturze w naszym mieście.

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

Promocja wydaje mi się, że jest w porządku. Kwestia świadomości ludzi, nie wiem jak sobie z tym poradzić, żeby wybierali jakieś kulturalne rzeczy, a nie zakupy w sklepie.

 

2.

Co sądzi pan/i o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Jeśli chodzi o mnie, nie dość atrakcyjna.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości?

Nie wiem.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Zapewnić różnorodność imprez, żeby nie ciągle takie same zespoły, tylko może też mniej znane, nie tylko jakieś popularne, ale niszowe.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pana/i oczekiwaniami?

Nie.

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pani ofertę kulturalną?

Może jakieś bardziej artystyczne, żeby każdy mógł wziąć udział.

Jak ocenia pani infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

Powinno być bardziej profesjonalnie, bo nie zapewniają przyszłości.

Jak ocenia pani uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

Nie mam zdania, bo nie chodzę.

Co według pani można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Przekonać ich do tych imprez, więcej ulotek.

Co według pani należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Nie wiem, ciężko mi powiedzieć.

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

Może przydałoby się przedstawić takie wydarzenia w innych miejscowościach.

 

3.

Co sądzi pan/i o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Jest ona mało różnorodna. Myślę, że za mało uwagi kultura poświęca młodym ludziom. Ponieważ odnoszę takie wrażenie, że 90% rzeczy, które się odbywają skierowane jest do osób starszych, nie tych właśnie młodych. Te rzeczy, które były ważne, jak na przykład Rock Alert, przestały istnieć. Odkłada się to, powołuje się na to, że są festiwale które organizuje się raz na dwa lata. Takie porównywanie z festiwalami, które są mocne w Polsce jest błędne. Brakuje koncertów, miejsc dla tych, którzy chcą uprawiać jakąś kulturę, czy to w postaci muzycznej czy jakiejś innej. Dobrą robotę robi Młodzieżowy Dom Kultury, jeśli chodzi o młodych to się dużo dzieje, przynajmniej jeżeli chodzi np. o teatr.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości?

Słabe. Zbyt jednorodna oferta, gł. kierowana do osób starszych. Jeśli są to młodzi, to nie w kierunku czegoś ambitnego, tylko bardziej takiej masy.  Najlepiej świadczy o tym dobór zespołów na tego typu imprezy, jak np. Dni Lubartowa. Bo już był taki moment , że pojawiło się kilka ciekawych rzeczy, choćby Hey tutaj grał. Bardzo słabą stroną jest to, że tutaj nie ma miejsca na kulturę i fizycznie nie ma miejsca. Jeśli chodzi o teatr to jest zupełna pustynia. Mówię o profesjonalnym teatrze, bo w latach 1997-2001 prowadziliśmy takie stowarzyszenie, ja tam byłem wiceprezesem przez jakiś czas, Niezależna Grupa Działań Lokalnych. I my wtedy organizowaliśmy zupełnie tak z boku różne przedsięwzięcia, które robi się teraz w sposób chałupniczy, jak chociażby wyjazdy do teatru do Warszawy. Jak my to robiliśmy, wszyscy mieszkańcy Lubartowa byli o tym poinformowani. Dodatkowo udawało nam się jako stowarzyszenie, bo mieliśmy tylko pieniądze zewnętrzne, dostaliśmy nawet jakąś dotację, może to były trochę inne czasy, bo mieliśmy trochę pieniędzy. Udało nam się zrobić taki Festiwal Źródeł, to się nazywało Święto Paproci na stadionie miejskim i to była duża rzecz. Dużo rozpoznawalnych w Polsce zespołów folkowych, m.in. Kwartet Jorgi, to była duża impreza, tylko wtedy dużo nam dali sponsorzy. Może sytuacja finansowa się tutaj zmieniła, aczkolwiek my nie byliśmy dotowani, może była jakaś mała dotacja z urzędu miasta. To była tak naprawdę nasza inicjatywa. Z drugiej strony udało nam się zrobić parę koncertów, to było w dawnym LOK-u, czyli dzisiejszej spółdzielni. Raz Dwa Trzy wtedy grało, za przyzwoite pieniądze. Udało nam się sprowadzić np. Peszka z monologiem, to też nie są duże pieniądze, tylko kwestia chęci. Ta nasza organizacja miała pokazać, że tutaj można coś zrobić i są ludzie zainteresowani, żeby przyjść. Byliśmy wolontariuszami wtedy i zrobiliśmy przez te kilka lat bardzo dużo, teraz taka możliwość też jest. Dużo się robi dla starszych, a dla młodych wciąż mało. Fajnie, że się pojawił DKF, ale to też wyszło od szkoły. Ale nasze kino jest fajne na robienie małych, kameralnych rzeczy, jeżeli chodzi o zespoły czy kabaret.

W Lubartowskim Ośrodku Kultury, to co się dzieje to raczej poza władzami, bo jest kilku pasjonatów, a kiedy ich zabraknie to nikt nie będzie tego robił.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Po pierwsze to zacząć jakiś dialog, są teraz media, które umożliwiają dotarcie do szerokiego grona odbiorców. Nie wiem jak wyglądają spotkania ‘Co z tą kulturą’, które Patryk organizował, ile tam osób przychodzi, jak się rozmawia i jak to wygląda. Jeśli to wygląda na zasadzie towarzystwa wzajemnej adoracji, że się zaprasza dwie osoby, które mówią o wszystkim i o niczym, albo się bierze jakąś panią doktor albo jakiegoś specjalistę z Lublina, który przyjdzie i powie kilka okrągłych słów to niczego to nie załatwia. Powinno się bardziej wykorzystać te środki typu facebook, ale muszą też zacząć tak funkcjonować instytucje, żeby dotrzeć do większego grona ludzi i ich zapytać, co by właściwie chcieli. A nie zakładać od góry co będzie, bez konsultacji. Dla mnie największym problemem jest kwestia młodych. Z jednej strony uciekają, a z drugiej dlaczego mają tutaj zostawać. Wiadomo, że zawsze jest kilku wariatów, którzy mimo rzucania kłód pod nogi będą iść i starać się coś robić, a cześć powie ‘sory jadę w świat’. Np. kwestia tego koncertu, który miał być organizowany w szkole. Patrzyłem na facebook, kto zadeklarował udział – dużo absolwentów, osób z poza szkoły. Nie mówiąc o tym, że tym się szkoła zajmować nie powinna, dlatego też wyszliśmy od tych nocnych maratonów filmowych, to samo zrobiliśmy z kawiarnią poetów, która też w jakimś sensie zastępuje, to co powinien robić LOK, bo to oni mają możliwości i czas. To samo z koncertami.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pani oczekiwaniami?

W bardzo ograniczonym stopniu korzystam z oferty tutejszej, dlatego, że nie jest ona zgodna z moimi oczekiwaniami. Właściwie co to jest za oferta?

 

4.

Co sądzi pani o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Mogę być szczera? To jest do dupy.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości.

Nie wiem. Mocne to może LOK, organizuje w końcu te konwenty. A słabe to nie wiem.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Koncert black metalowy. Zmienić burmistrza i radnych. Nic więcej.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pani oczekiwaniami?

Nie.

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pani ofertę kulturalną?

Koncerty black metalowe.

Jak ocenia pani infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

Infrastruktura nie jest zła, ale źle się do tego zabierają. Bo mamy gdzie robić, ale nikomu się nie chce.

Jak ocenia pani uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

Na Dni Lubartowa idą żeby się najebać, to jest bardzo popularne. Jak jest coś lepszego, gdzie nie ma darmowego alkoholu to nikt nie idzie.

Co według pani można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Darmowy alkohol. Nie wiem, żeby ludzie o tym wiedzieli. Bo zazwyczaj wie jakieś mniejsze grono, a cała reszta dowiaduje się dzień po.

Co według pani należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Nie wiem.

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

W Internecie, zainwestować w jakąś normalną stronę, a nie to co teraz jest. Na fejsie.

 

5.

Co sądzi pani o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

W sumie nie jesteśmy z Lubartowa, jesteśmy 30km stąd. Czasami brałyśmy udział w Dniach Lubartowa, na Biesiadzie Czerwcowej byłam.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Czy oferta kulturalna jest spójna z pani oczekiwaniami?

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pani ofertę kulturalną?

Jak ocenia pani infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

Jak ocenia pani uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

Chyba zbyt dużo ludzi nie bierze w tym udziału, więcej osób starszych niż młodych.

Co według pani można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Może żeby ludzie mieli wpływ na to, jakie gwiazdy są zapraszane.

Co według pani należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

Przez Internet bardziej, wydaje mi się, że bardziej to trafia do młodych ludzi.

 

6.

Co sądzi pani o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Niestety jest dość uboga, bo Lubartów ma do zaoferowania tylko Młodzieżowy Dom Kultury i Lubartowski Ośrodek Kultury, który jest ‘umierający’, gdyż miasto niedofinansowuje większości akcji, które ma w ofercie LOK. Zajęcia taneczne są prowadzone w gimnazjum, zaś cały budynek mieści się na korytarzy Gimnzajum nr 2, zaś MDK we współpracy ze starostwem zaczyna się rozwijać. Jako uczestnik zajęć teatralnych mogę powiedzieć, że widać rozwój i będzie zmieniona placówka tegoż ośrodka.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości?

Mocnymi stronami są ludzie, które prowadzą zajęcia, bo są odpowiednio wykształceni i mogą dużo zaoferować. Słabą stroną jest infrastruktura, miejsca do ćwiczeń, bo jak wspominałem, zajęcia bywają prowadzone na korytarzu, który nie jest przystosowany do prowadzenia takich zajęć.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Po pierwsze dofinansowywać wszystkie akcje, ponieważ w dzisiejszych czasach bez pieniędzy nic nie zdziałamy. Po drugie bardziej rozgłaśniać i naciskać na media, by bardziej reklamowały ofertę kulturalną naszego miasta.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pani oczekiwaniami?

Można powiedzieć, że tak, ponieważ do oferty dołączyło coraz więcej zajęć. Oprócz tańca towarzyskiego w LOK, mogę się uczyć tańca nowoczesnego w MDKu, uczyć się zarówno nauk plastycznych jak i gry na instrumentach, a także dołączyło wiele ciekawych i egzotycznych zajęć takich jak capoeira.

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pani ofertę kulturalną?

Na pewno o wydarzenia muzyczne na większą skalę, bo przyciągały by większą rzeszę ludzi i miałyby większy rozgłoś, a także wzbogaciły walory kulturalne naszego miasta, a nie tylko opierały się na wiejskich festynach.

Jak ocenia pani infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

Jest umierająca. LOK jest umierający, MDK się rozwija. Słyszałem o pewnej organizacji, Myevergreen. Jest to ciekawa organizacja, non profit. Uczestniczyłem w L’arcie, spodobała mi się ich oferta, ale przydałaby im się lepsza organizacja i więcej zaangażowanych osób. Niemniej pomysłów im nie brakuje, więc niech działają dalej w naszym pięknym Lubartowie.

Jak ocenia pan/i uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

Młodzi ludzie biorą aktywny udział w życiu kulturalnym Lubartowa, ponieważ pragną coś zdziałać w tym małym, smutnym mieście. Jednakże większość starszych ludzi, bierze udział w ‘wiejskich festynach’, które niestety nie wnoszą nic ciekawego do kultury naszego miasta.

Co według pani można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Po pierwsze rozgłaśniać coraz bardziej w mediach, wspierać finansowo, medialnie i pomocą organizacyjną twórców tych wydarzeń, mam na myśli m.in. urząd miasta i samego burmistrza jak i innych działaczy naszego pięknego miasta.

Co według pani należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Moglibyśmy zachęcać ludzi do większego udziału w tych wydarzeniach. Będzie to wzbogacało ich wyobraźnię i uświadomi im, że Lubartów jest pięknym miejscem, gdzie ludzie mogą się rozwijać.

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

Jak wspomniałem rozgłośnić, lepsza organizacja, zarówno na stronie, można ogłosić przez facebooka, powinny zaangażować się osoby spoza ośrodków kultury, ale też urzędnicy, nawet poszliby i porozwieszali plakaty.

 

7.

Co sądzi pani o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Oferta nie jest zbyt bogata, ale nie jest też aż tak uboga, żeby robić z tego wielki problem.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości?

Mocne strony to MDK, ja nie biorę udziału w żadnych zajęciach, ale je widać i słychać, że coś się dzieje. Kino to jest słaba sprawa. Czegoś regularnego brakuje, co weekend.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Dobrze wykorzystać pieniądze, które są. Zatrudnić albo dać możliwość osobom, które znają się na kulturze, bo są takie osoby. Trzeba im dać szansę.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pani oczekiwaniami?

Ja nie mam wielkich oczekiwań, bo sam nic kulturalnego nie tworzę. Ale chętnie bym coś obejrzał, poszedł na jakąś wystawę albo obejrzał przedstawienie, gdyby to było jakoś w weekend.

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pani ofertę kulturalną?

O różne spektakle czy przedstawienia, spektakle, wernisaże ale żeby to było regularnie i w weekendy.

Jak ocenia pan/i infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

W MDKu i mają miejsce i osoby, które tam działają i LOK, który może nienajlepiej ale i nienajgorzej działa. Więc nie jest aż tak bardzo źle.

Jak ocenia pani uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

To jest właśnie problem, bo ludzie nie chodzą na takie imprezy, nawet jeżeli one są. Chodzi jakieś stałe grono. Może to jest zbyt uboga oferta, a może po prostu ludzie są tacy.

Co według pani można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Trzeba się trochę przystosować do ludzi. Żeby ludzi wyciągnąć, dlatego może gdyby to było cykliczne, albo bardziej ogłoszone. Ja bym też zahaczył o starszych, może Uniwersytet Trzeciego Wieku.

Co według pani należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Zorganizować to wszystko administracyjnie i logistycznie.

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

Samą promocją będzie to, jak ludzie się dowiedzą i będą przychodzić. A promocja wiadomo, na stronach internetowych, w gazetach, na facebooku.

 

8.

Co sądzi pani o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Jest bardzo bogata, jest dużo ciekawych imprez skierowanych szczególnie do młodych ludzi. W zasadzie nie ma tygodnia, żeby coś się nie działo. Odbywają się koncerty, wernisaże, przeglądy filmowe, festiwale, także widać, że nasze miasto kulturą żyje i ma się dobrze. A tak na poważnie, jeżeli chodzi o ofertę kulturalną, to takiej skierowanej do młodych ludzi praktycznie nie ma. Są pewnego rodzaju próby, działania prowadzone głownie przez młodych ludzi, żeby coś w tej materii zrobić, żeby pobudzić miasto do większej aktywności na tym polu. Nie ma takiego przemyślanego działania, jest to dość chaotyczne. Te działania mają charakter przypadkowy, niezorganizowany, ale kto jest za to odpowiedzialny, nie będę się wypowiadał.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości?

Jeżeli chodzi o słabe, to brakuje zaplecza, miejsca, gdzie mogłyby się te działania zaczynać. Miejsca, gdzie można przyjść, pomyśleć o kulturze. Dom kultury, który funkcjonuje to jest prowizorium, z racji tego, że są to ciężkie warunki lokalowe, nie ma sali widowiskowej z prawdziwego zdarzenia, nie ma sali kinowej z prawdziwego zdarzenia, to wszystko skutkuje tym, że ta kultura funkcjonuje kiepsko. Potrzebna jest baza, żeby cokolwiek się działo. Mocną stroną są ludzie, którzy o kulturze w tym mieście mówią i się nią interesują. Miejmy nadzieje, że ta pasja działania będzie przynosiła efekty.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Przede wszystkim zaplanować tę ofertę. To musi być działanie systematyczne, zaplanowane, przeprowadzane konsekwentnie. To tego pomysłu trzeba przekonać ludzi, bo to ludzie tworzą kulturę. To nie może być chaotyczne, musi być zaplanowane. To musi być uzgodnione z władzami miasta, muszą być pieniądze, muszą być sponsorzy, ale też ludzie, którzy będą po prostu to robili. Pierwszą rzeczą jest stworzenie planu działań w aspekcie roku np. drugą kwestią są imprezy cykliczne. Mamy na przykład konwent fantastyki w LOKu, to musi być impreza cykliczna, bo ona przyciąga ludzi. Jeżeli jest DKF to powinien funkcjonować w regularny sposób. Muszą to być działania systematyczne i systematycznie realizowane. Musi być promocja kultury, w tę promocję muszą się zaangażować szkoły, biblioteki, domy kultury, władze lokalne. To nie może być temat zamiatany pod dywan.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pani oczekiwaniami?

Nie. Zupełnie. Ponieważ tej oferty nie ma. Jeżeli pójdę do kina, które jest w fatalnym stanie technicznym, bo ja nie mam przyjemności z odbioru tego filmu. Jeżeli ofertą są prowadzone w LOK-u zajęcia kierowane głównie do młodych ludzi, to nie jest moja bajka. To nie są moje zainteresowania ani wiek. Jeżeli chodzi o kwestię, do kogo to jest kierowane, kłopot jest taki, że władze i osoby zajmujące się kulturą, nie bardzo wiedzą, w którą stronę pójść. Ta oferta jest głównie dla dzieci i seniorów. Cały środek i młodzież i ludzie dojrzali, z tej oferty nie korzystają.

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pani ofertę kulturalną?

Reaktywacja kina, stworzenie sali widowiskowej, cykliczne koncerty lubartowskich zespołów. Np. muzyczny piątek raz w miesiącu, to by przyciągnęło młodych ludzi. Kino nie powinno funkcjonować tylko na poziomie kina, można byłoby je wykorzystać – np. kafejka internetowa, gry planszowe. Niezbędna jest działalność aktorska, są grupy teatralne, kabaretowe, można byłoby to aktorstwo w jakiś sposób (przegląd, spotkania teatralne) spróbować zintegrować to środowisko. Można byłoby wykorzystać przestrzeń geograficzną Wieprza, może jakiś spotkań ludowych. Wrócić do pięknych inicjatyw jak biesiada związana ze świętem chleba. Nocny maraton filmowy, można byłoby to zrobić w kinie czy na powietrzu. To muszą być działania, w których młodzi ludzie się odnajdą.

Jak ocenia pan ten obszar kulturalny?

On jest mizerny, to wynika z wielu czynników. Nie chce atakować instytucji kulturalnych, bo wiadomo, że jest to związane z finansami. Nie chcę też atakować urzędu miasta, bo wiadomo, że są różnego rodzaju potrzeby. Tutaj ten obszar kulturalny jest też kiepski bo ludzie nie są zainteresowani kulturą. Jest masa czynników, które się na to składają.

Jak ocenia pan/i infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

Są fajne miejsca, jak chociażby kino, amfiteatr w parku, natomiast warunki lokalowe i jednego i drugiego domu kultury to nie są warunki jakieś rewelacyjne. Podstawowym elementem, który mógłby pomóc miastu jest posiadanie sali widowiskowej. Jak nie ma takiej sali to nie ma porządnego koncertu itd.

Jak ocenia pani uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

Co według pani można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Jeżeli chodzi o Biesiady Czerwcowe i Dni Lubartowa to zainteresowanie jest duże. Takie gwiazdy jak Weekend czy Video przyciągają ludzi, ale wydaje mi się że ludzie w naszym mieście są zapracowani, zagonieni, mają masę kłopotów na głowie, muszą wiązać koniec z końcem co się wiąże z tym, że musi to być darmo. Musi się kojarzyć rodzinnie, żeby można było pójść całą rodziną, raczej w okresie wiosenno-letnim, kiedy robi się imprezy plenerowe. Raczej na wolnym powietrzu. Przekonanie ludzi na pójście do kina, czy biletowany koncert jest trudnym przedsięwzięciem, bo to tylko zależy od oferty.

Co według pani należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Mieć pomysł na działania nowe, inne, zaplanować działania na rok, konsekwentnie je realizować i rozliczyć się z tego. Jeżeli to będzie wychodziło, to znajdą się sponsorzy, znajdą się pieniądze w mieście. Nie trzeba od razu rzucać się w sale widowiskową, skoro ona będzie świeciła pustkami, bo nikt nie będzie tam chciał przychodzić.

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

Zaangażować bardzo mocno Internet, szczególnie szybko dociera do młodych ludzi. Działania na portalach, na facebooku, to daje możliwość docierania z ofertą szerzej. Wydaje mi się, że strony internetowe naszych domów kultury mogłyby być atrakcyjniejsze, mogłoby to być bardziej kolorowe. Dostęp powinien być bardziej czytelny i przejrzysty. Promocja powinna odbywać się też w szkołach. Zespoły mogą występować w szkołach. Artyści wystawiający w domach kutry też powinni wyjść do szkół, niech to nie będą tylko miejsca w galeriach w MDK-u.

 

9.

Co sądzi pani o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Dosyć uboga. Niewiele ciekawego się dzieje.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości?

Słabe są tego typu, że jak się coś dzieje to nie jest to zbyt ciekawe i niewiele ludzi na to pójdzie. Mocnych stron to tak naprawdę nie widzę.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Dofinansowanie do tych, którzy już coś robią. Więcej ciekawych imprez, co by ludzie lepiej przyjęli.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pan/i oczekiwaniami?

Nie za bardzo.

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pan/i ofertę kulturalną?

Większe imprezy, na przykłady koncerty, rozbudowa kina na przykład.

Jak ocenia pan/i infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

Słaba.

Jak ocenia pan/i uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

Jest dużo ludzi, którzy się zajmują kulturą, ale jest ich stanowczo za mało. Jest ich niewystarczająco dużo.

Co według pana/i można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Nawiązać do zainteresowań. Wprowadzić nagrody za zaangażowanie.

Co według pana/i należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Zmiana burmistrza.

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

Zachęcać uczniów. Przyjść do szkoły, robić prelekcję na ten temat.

 

10.

Co sądzi pani o ofercie kulturalnej w naszej miejscowości?

Oferta jest w porządku, ale mało ludzi się tym interesuje. Jeżeli są podejmowane jakieś inicjatywy to są jednorazowe. Jeżeli się chce coś znaleźć, to się znajdzie.

Jakie są słabe i mocne strony obszaru kultury w naszej miejscowości?

Słabą stroną jest to, ze m.in. kino, np. w Internecie trudno znaleźć repertuar, powinno to być szerzej nagłośnione. Mocną stroną jest potencjał, mamy dużo ludzi, których można zachęcić, tylko potrzebny jest jakiś bodziec.

Co można zrobić żeby wzbogacić, polepszyć ofertę kulturalną?

Jeżeli ktoś ma jakiś pomysł, to żeby mówił to głośno. Być upartym, dążyć do celu, zachęcać znajomych itd.

Czy oferta kulturalna jest spójna z pani oczekiwaniami?

Ja się interesuje głównie konkursami recytatorskimi i teatralnymi, kino też jest za 10zł. Nie trzeba się tłuc autobusem do zatłoczonego kina za 30zł za bilet.

O jakie imprezy, działania, poszerzyłaby pani ofertę kulturalną?

Jest wiele bardzo różnorodnych zajęć, nie trzeba powiększać. Ci co chcą się rozwijać, mają taką możliwość.

Jak ocenia pani infrastrukturę kulturalną naszej miejscowości?

Słyszałam, że był taki pomysł żeby w miejscu kina zrobić taki duży ośrodek kulturalny, myślę, że to jest super pomysł. Byłoby miejsce na deptaku, żeby organizować różne eventy.

Jak ocenia pani uczestnictwo mieszkańców w organizowanych wydarzeniach kulturalnych?

Beznadziejni są. Dzieje się naprawdę wiele rzeczy, a oni nie przychodzą.

Co według pani można zrobić żeby zwiększyć frekwencję mieszkańców w tych wydarzeniach kulturalnych?

Wygonić z domów! Trzeba to nagłośnić, zmusić się nie da. Jeżeli będą fajne rzeczy to może pocztą pantoflową to się rozniesie.

Co według pani należy zrobić w obszarze kultury w pierwszej kolejności?

Mi się podoba.

Jak wzmocnić promocję kultury w naszej miejscowości?

Żeby było darmowe, jak ludzie się o tym dowiedzą to bardziej będą chcieli przyjść. Plakaty, Internet.



Jak sie kochaja ludzie pierwotni Reakcja Łańcuchowa Facebook
info